forum dla ludzi, którzy maja coś do powiedzenia
- forum bez granic...
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
|
Autor |
Wiadomość |
elizz
mam usta namiętne jak brzeg nocnika
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe
|
Wysłany: Czw 20:44, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
jesli zaiste wciaz istnieja dysproporcje w placy kobiet i mezczyzn wykonujacych te same obowiazku lub inne roznice w traktowaniu na innych plaszczyznach, nieuzasadnione niczym innym jak plcia to uwazam ze powinno sie to zrownac, ale zebym miala od razu byc feministka, nie, po co, poza tym nie wiem, jakos mnie to szczyka, moze dlatego ze nie pracuje i nie dostrzegam dyskryminacji
heh, jak pracowalam na farmie tam to dopiero bylo rownouprawnienie, 50kg na plecach i dawaj, nie wazne czys baba czy chlop, i wcale mi sie to nie podobalo
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
samSiedlce
twardo stawiający stolca kulfon
Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1265
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: Czw 20:44, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Ono. Chodziło mi o to, co "kobiety nazywające się feministkami" zazwyczaj prezentują na forum publicznym.
Jeśli zaś chodzi o dyskryminację typu, jak określił ładnie Majk "on kozak ona dziwka", to chyba niestety najczęściej tworzą kobiety, może z zazdrości do "dziwki".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
ono
jestem pojebany/a jak lato z radiem
Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 21:08, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
hehe, jak nam się ładnie rozwija
Elizz, no więc tak:
w naszym uroczym narodzie panuje moda na mówienie 'nie jestem feministką, ale...' po czym następuje wyliczenie praktycznie wszystkich postulatów feministycznych, przy czym oczywiście część pt. 'nie jestem feministką' ogranicza się do całowania w rękę (niektóre to lubią, mnie moze w łapkę cmokać, a nawet lizać tylko mój kochanek ), otwieranie drzwi, niesienie ciężkich rzeczy... No i my, wstrętne wąsate pasztety, nazywamy te dziewczyny 'alefeministki'
Na miejscu faceta wolałabym szczerze mówiąc mieć do czynienia z uświadomioną feministką, niż z 'alefeministką', bo przynajmniej wszystko jest jasne i wiadomo czego się spodziewać... a tu... ani w te, ani we wte
Otwieranie drzwi i pomaganie w niesieniu cieżkich przedmiotów nie ma nic wspólnego z feminizmem czy jego brakiem ale z kultura osobistą.
Nie jestem inwalidką, sama sobie potrafię drzwi otworzyć, nie przeszkadza mi, ze facet wejdzie przede mną, o ile w ryja nie dostanę tymi drzwiami jak mi je przed nosem zatrzaśnie. A sama zawsze te drzwi przytrzymuję, obojętnie od wieku i płci osoby wchodzącej za mną. Jak widzę kogoś - kobietę/mężczyznę/młodego chłopaka/młodą dziewczynę/dziecko, czyli człowieka najogólniej, co to się ugina pod jakimiś torbami, to jeśli akurat jest to możliwe, pomagam. No i to spokojnie wystarczyłoby, bo to mieści się w ramach uprzejmości ogólnoludzkiej.
Sam:
Nie wiem, czy kobiety są zazdrosne, pewnie po części tak... Bo są ludźmi, bo nie korzystają z wdzięków 'dziwek', bo lepiej trzymać z silniejszym... różnie...
A to, co prezentują na forum publicznym...eeeee, tego ten... ja se nie przypominam... owszem, jest dyskusja o prawach ojca (a co za tym idzie obowiazkach), owszem, jest dyskusja o prawie do edukacji seksualnej, antykoncepcji, prawie do aborcji (zresztą tutaj takoż), owszem, jest dyskusja o 'szklanym suficie', o nierównych płacach, o przemocy domowej, o molestowaniu i przemocy sexualnej, ...ale przyznam się, że nie słyszałam żeby któraś mówiła 'faceci do gazu' ... no bo która? Graff, która ma od lat jednego partnera? Dunin, która ma meża (choć nie dam sobie glowy uciać, czy to jej mąż) i syna? Szczuka, która ma masę przyjaciół facetów? Tarasiewicz, która ma faceta i syna? Są jakieś takie różne... ale to jak wszędzie... chwasty...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
elizz
mam usta namiętne jak brzeg nocnika
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe
|
Wysłany: Czw 21:18, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
wiesz to sa wszystko tylko slowa, to ze jestem swiadoma pewnych problemow nie oznacza ze musze w calosci utozsamiac sie z jakas grupa osob, to ze wiem ze 'ten film' byl fajny nie znaczy ze musze sie zapisac do fanklubu (sorry za ten beznadziejnie prostacki przyklad), mi to tam jest wsio jak to bedzie lub nie bedzie, czy bede zarabiac mniej niz facet czy nie, w koncu zawsze mozna zrobic kariere przez lozko zart
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
ono
jestem pojebany/a jak lato z radiem
Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 21:25, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
elizz napisał: | wiesz to sa wszystko tylko slowa, to ze jestem swiadoma pewnych problemow nie oznacza ze musze w calosci utozsamiac sie z jakas grupa osob, to ze wiem ze 'ten film' byl fajny nie znaczy ze musze sie zapisac do fanklubu (sorry za ten beznadziejnie prostacki przyklad), mi to tam jest wsio jak to bedzie lub nie bedzie, czy bede zarabiac mniej niz facet czy nie, w koncu zawsze mozna zrobic kariere przez lozko zart
|
Hmmm no więc mnie nie jest wszystko jedno czy zarabiam mniej niż mój kolega po fachu - na szczęście nie mam tego problemu, bo mamy określone stawki. Ale moje koleżanki mają go i ... nie jest to miłe. A co do fanklubu... hmm nie należę do zadnego, ale świadomie, czasem prowokacyjnie , używam brzydkich słów na F
A co do słów... hehehe, powiem tylko tyle, ze przekonałam się, zwłaszcza w ciągu ostatnich kilku dni, że słowa mają moc
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
elizz
mam usta namiętne jak brzeg nocnika
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe
|
Wysłany: Czw 21:32, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
no musialas mi ten fanklub wypomniec? grr zart
przyznam szczerze ze ja jestem nieuksztaltowana spolecznie i politycznie i pewnych rzeczy nie rozumiem a do tego jestem ignorantka wiec nie chce wiedziec nic pewne zachowania i postawy w moim naturalnym odruchu sa na 'nie' choc nie wiem czemu ale staram sie znalezc odpowiedz na to pytanie, poki co mam na to zbyt waski umysl ograniczony przez zapach cynamonu dobiegajacy z lezacego przede mna goracego piwa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Natalcia
ospermiony przez stado dzikich murzynów
Dołączył: 23 Maj 2006
Posty: 1580
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: z piekła rodem
|
Wysłany: Czw 22:37, 14 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
ono napisał: |
No to kim ja jestem?
|
Jesteś kobietą, o odmiennych poglądach <pewnie nie wszystkich?!?!> niż np. ja i tyle, każdy ma do tego prawo, a te stwierdzenia typu „przecież nie jesteś lesbijka” itd. to tylko stereotypy utrwalone w ich głowach <tak bywa> :]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
ono
jestem pojebany/a jak lato z radiem
Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 1:04, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
elizz napisał: | no musialas mi ten fanklub wypomniec? grr zart
przyznam szczerze ze ja jestem nieuksztaltowana spolecznie i politycznie i pewnych rzeczy nie rozumiem a do tego jestem ignorantka wiec nie chce wiedziec nic pewne zachowania i postawy w moim naturalnym odruchu sa na 'nie' choc nie wiem czemu ale staram sie znalezc odpowiedz na to pytanie, poki co mam na to zbyt waski umysl ograniczony przez zapach cynamonu dobiegajacy z lezacego przede mna goracego piwa |
Hehehe- fanclub
A jak zapach cynamonu z pieweczka, to ja się nie dziwię
Mnie obecnie upośledziła intelektualnie za mała zawartosć krwi w alkoholu
pzdr
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
ono
jestem pojebany/a jak lato z radiem
Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 12:58, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Jeśli komuś się chce przebrnąć, uważam, ze fajnie to koleś (!!) napisał...
Są trudne słowa ale mądre z was ludzie, to se dacie radę
"Wydaje mi się, że może warto zastanowić się całkiem spokojnie nad różnicą, jaka dzieli "pospolite" rozumienie tytułowego pojęcia od rozumienia świadomego, rozumienia ewolucji historii - a przede wszystkim nad praktycznymi konsekwencjami tego ostatniego.
To my zwracamy uwagę na to, że feminizm współczesny proponuje kierunki poszukiwań takiego języka, w którym kobiecość nie byłaby kategorią zamkniętą, ograniczoną czytelnością atrybutów przypisanych tradycyjnej hybrydzie płci biologicznej i roli społecznej.
Feminizm współczesny to prąd intelektualny i społeczny, który po pierwsze krytycznie odczytuje dotychczasowe "teksty kultury" i wskazuje ich pęknięcia, po drugie dokonuje rewizji stanu kultury poprzez owe wspomniane pęknięcia, a po trzecie poszukuje alternatywy wobec tej "opowieści", w którą wpisany jest Zachodni świat (judeochrześciańskiej, fallogocentrycznej metanarracji) - alternatywy, w ramach której wyraz "kobieta" nie oznacza próżnej treści sukni i bucików na wysokich obcasach z obrazu Magritte'a. Feminizm to sposób myślenia, który ma wykorzenić przeświadczenie o tym, że sądy mają prawo pytać zgwałconą kobietę o to, w co była ubrana kiedy ją zgwałcono; o tym, że kiedy kobieta mówi NIE to znaczy CHCĘ; o tym, że kobieta puszysta jest leniwa, bo nie dopełnia obowiązku dbania o swoje ciało; o tym, że kobieta nie powinna brać udziału w rządach, bo jest "z definicji" nie przystosowana do ról wymagających kreatywności i siły; o tym, że MUSI spełniać funkcje biologiczne, takie, jak prokreacja; o tym w końcu, że kobiecość ma swoje granice tam, gdzie świat współczesny przestaje kobiecość rozpoznawać. Kobiecość, jak męskość, jest koncepcją otwartą, która nie powinna i nie może podlegać sankcjom wynikającym z zakorzenionych w przeszłości definicji prawnych czy szkodliwych, a często zbrodniczych, norm obyczajowych. Feminizm to formacja, która ma świadomość tego, że najczystszą hipokryzją jest twierdzenie, iż "nie zgadzamy się na udział kobiet w walce bezpośredniej, ponieważ nie chcemy, żeby nasze kobiety umierały" kiedy w szpitalach umierają setki anorektycznych kobiet zaszczutych mitem piękna i kiedy nikt ich nie zapytał o zdanie, czy chcą, żeby w bezpośredniej walce umierali ich ukochani mężczyźni. Feminizm to humanizm XXI wieku. Tego uczymy. Dlatego lądujemy na listach proskrypcyjnych organizacji faszystowskich, których istnienie jest konsekwencją kompletnego braku zrozumienia funkcji edukacji. I
Paweł Jędrzejko "
Niom... to tyle
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
elizz
mam usta namiętne jak brzeg nocnika
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe
|
Wysłany: Pią 13:03, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
ono napisał: | Feminizm to sposób myślenia, który ma wykorzenić przeświadczenie o tym, że kiedy kobieta mówi NIE to znaczy CHCĘ |
sorry ze ja tak z dupy wyskocze, ale mialam kiedys faceta ktory jak sie spotykalismy puszczal w kolko piosenke stachurskiego ktora leciala tak:
'jezeli mowisz ze nie chcesz to wlasnie chcesz, to wlasnie tego chcesz i bedziesz miec'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
ono
jestem pojebany/a jak lato z radiem
Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 14:12, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
hehehe, moze on ci chciał w ten sposób coś zakomunikować
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
samSiedlce
twardo stawiający stolca kulfon
Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1265
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: Pią 18:30, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
ono napisał: | o tym, że kiedy kobieta mówi NIE to znaczy CHCĘ; | Niestety z tym miewam problem, bo jeśli ktoś mówi NIE, to ja rozumiem NIE.
Jednak niejednokrotnie potem dowiaduję się, że kobieta mówiąc NIE faktycznie myślała CHCĘ. Poważnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
ono
jestem pojebany/a jak lato z radiem
Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 18:34, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
To ja mam na ten temat jeden komentarz - IDIOTKA, poważnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
elizz
mam usta namiętne jak brzeg nocnika
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe
|
Wysłany: Pią 18:44, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
bo tak sie rzeczywiscie zdarza ja pamietam ze jak podrywal mnie moj facet to ja sie z nim troche draznilam i jak on mi costam robil (naprawde nie pamietam co ) to ja mowilam mu 'nie rob mi tak bo ja tego nie lubie' a tymczasem myslalam 'wez sie juz z tym nie pierdol tylko przejdzmy do sedna'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
samSiedlce
twardo stawiający stolca kulfon
Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1265
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: Pią 19:24, 15 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Czemu idiotka? To mi się kojarzy raczej z hipokryzją.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|
|
|